COVID-19

Koronawirus. Blisko połowa infekcji przebiega bezobjawowo

Zdrowie

Koronawirus SARS-CoV-2 przebiega bez jakichkolwiek obawów nawet u 45 proc. zakażonych – wynika z analizy osób zakażonych w różnych częściach świata.

Do takich wniosków doszli badacze z USA, którzy przeanalizowali dane osób przebadanych na COVID-19 na całym świecie, u których stwierdzono obecność wirusa. Osoby te pochodziły z różnych środowisk, m. in. domów opieki, przytulisk dla bezdomnych, pasażerów statków wycieczkowych, więźniów i innych.

Z badania wynika, że 40-45 procent osób zakażonych nie ma żadnych objawów koronawirusa. Wśród ponad trzech tysięcy więźniów w czterech stanach USA, którzy mieli pozytywny wynik testu na koronawirusa, odsetek był astronomiczny: aż 96 proc. z nich nie miało żadnych objawów.

Z analizy wynika też, że osoby bezobjawowe są w stanie roznosić wirusa przez długi czas, prawdopodobnie dłuższy niż 14 dni. Ilość wirusa we krwi (tzw. wiremia) jest podobna u osób z objawami i bezobjawowych. Nie wiadomo jednak, czy zakaźność jest na podobnym poziomie – tu potrzebne są badania na dużo większą skalę.

Skutki COVID-19

Brak objawów nie oznacza jednak, że wirus nie spowoduje szkód w organizmie. Badania wykonane z użyciem tomografii komputerowej u 54 proc. osób z grupy 76 bezobjawowych pasażerów wycieczkowego statku Diamond Princess wykazały obecność istotnych utajonych zmian w płucach. Rodzi to prawdopodobieństwo, że infekcja SARS-CoV-2 powoduje zaburzenia funkcji płuc, które nie ujawniają się od razu.

W związku z tym, aby powstrzymać epidemię, konieczne jest masowe testowanie oraz monitorowanie osób, które miały kontakt z ludźmi zakażonymi SARS-CoV-2 – uważają autorzy analizy na ten temat opublikowanej w piśmie medycznym „Annals of Internal Medicine”.

Masowe testy także u osób bezobjawowych to jedyny sposób, aby powstrzymać szerzenie się epidemii – uważają prof. Eric Topol i Daniel Oran ze Scripps Research Institute w San Diego (USA). Ich zdaniem, noszenie maseczek ma duży sens, aby chronić innych.

Koronawirus na Śląsku

W Polsce największą liczbę potwierdzonych zakażeń notuje się w województwie śląskim. Ponad połowa zarażonych to górnicy (53 proc.). Chorują też ich rodziny. Jednak jak się okzuje, ponad 97,5 proc. zakażonych koronawirusem pracowników Polskiej Grupy Górniczej (PGG) przechodzi chorobę bezobjawowo; hospitalizacji wymaga jedynie 1,65 proc. wszystkich osób zarażonych – wynika z danych tej największej górniczej spółki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *